Szukaj

A A A

Informacje prasowe

Focus Nierdzewne 02/2010

 

"PEWNA JEST TYLKO NIEPEWNOŚĆ
czyli kawa z mlekiem na Titanicu..."

Felieton Piotra P. Orłowskiego, Prezesa Nova Trading S.A. 

 


Ostatnie lata dla szeroko pojętego sektora stali nierdzewnej (producentów, dystrybutorów i wytwórców) były pełne zaskakujących i często dramatycznych sytuacji, które spowodowały rewolucję w branży.

Produkcja światowa stali nierdzewnej, która w roku 2006 wynosiła 28.506 MT już dwa lata później była na poziomie 26.400 MT, by w roku ubiegłym zatrzymać się na poziomie poniżej 21.000 MT*. Jest to 35% spadek produkcji w ciągu zaledwie TRZECH LAT! Do tego doszły ogromne skoki cenowe niklu na giełdzie w Londynie, gdzie w lipcu 2006 cena była na poziomie 24.397 USD/MT, w maju 2007 – 49.131 USD/MT, by w marcu 2009 spaść do poziomu zaledwie 9.791 USD/MT. Jestem bardzo ciekawy, czy Michał Prochorow ze swoim ponad 25% udziałem w Norylsk Nikiel znalazłby logiczne wytłumaczenie takiej sytuacji. A może wyjaśnienia należy szukać w „nieszczęśliwym zbiegu okoliczności”? Choć zapewne zwolennicy „spiskowej teorii dziejów” też mieliby swoje argumenty. Do różnicy zdań jeszcze powrócę. Oczywiście na tle głębokiego kryzysu światowego może tematyka dotycząca stali nierdzewnej - można by podawać jeszcze trochę liczb, np. dotyczących skoków cen bazowych - wydaje się drugoplanowa (pierwsze skrzypce odegrały banki i rządy niektórych państw), niemniej jednak i tu mieliśmy do czynienia z ogromnym zawirowaniem i nerwowością postaw podmiotów w branży stalowej.

Miałem okazję pod koniec minionego roku uczestniczyć w konferencji, gdzie Wielcy Europejskiego Świata Produkcji Stali Nierdzewnej podsumowali wydarzenia ostatnich lat – tutaj byli wyjątkowo zgodni. Natomiast w prognozach na 2010 rok i następne lata wyrazili dosłownie skrajne opinie. Nieco upraszczając podzieliłem ich na dwie grupy: optymistów i pesymistów.

Optymiści zamykali kryzys w podręcznikach do historii, odkładali go do archiwum X i prognozowali świetlaną przyszłość, która rozpocznie się już w 2010roku. Natomiast grupa pesymistów uważała, że to co było to dopiero preludium przed nadchodzącym prawdziwym kryzysem. Słuchając poszczególnych argumentacji każdej grupie przyznawałem rację. Skoro – jak pisał Pascal – „człowiek jest z natury łatwowierny, niedowierzający, lękliwy i zuchwały” to i skrajność poglądów jest możliwa. Chociaż, gdy w przerwie konferencji nalewałem mleko do kawy, zastanawiałem się czy jednocześnie to samo może być czarne i białe…

Przechodząc do sytuacji naszej firmy (przyp. Nova Trading) muszę powiedzieć, że minione lata w aspekcie tonażowym były bardzo zbliżone. Nasza sprzedaż w latach 2006-2009 oscylowała pomiędzy 37-38 tys. ton. To bardzo dobry wynik  - zwłaszcza w tak trudnym okresie. Byłoby głupotą nie wyciągać wniosków z wydarzeń, których byliśmy świadkami jak i uczestnikami. A skoro – jak mówił Św. Tomasz z Akwinu – „głupota jest grzechem”, będziemy się starali choćby w tym aspekcie nie grzeszyć. Dlatego patrząc na naszą już 20-letnią działalność firmy, zastanawiałem się, co robimy dobrze, że wyniki są zadawalające i co możemy zrobić – bez względu na to, która prognoza się spełni – aby dalej pomagając naszym klientom samemu także się rozwijać. Z pomocą jak to często w naszej historii bywało przyszli najwierniejsi klienci, którzy zaproponowali nam zupełnie nowy rodzaj współpracy w ramach Centrum Serwisowego. Okazało się, że linia do cięcia poprzecznego i linia do cięcia wzdłużnego oraz linia do szlifowania i szczotkowania zwojów już nie wystarcza do obróbki produktów płaskich. Dlatego ruszamy z nową usługą, o której będzie głośno już w marcu… Te działania mają na celu umocnienie naszej pozycji na obecnych rynkach. Nasza strategia jest wieloletnia. Wyspecjalizowaliśmy się w obsłudze pewnych sektorów w gospodarce i tę specjalizację będziemy systematycznie rozwijać poszerzając nasz park maszynowy. Ostatnio jeden z kluczowych dostawców w branży automotive docenił nasze możliwości serwisowe, co jeszcze bardziej motywuje nas do działania w tym kierunku. Robimy swoje – konsekwentnie i spokojnie – nie w świetle jupiterów, ponieważ to przeszkadza ludziom w pracy, a tych mamy najlepszych z możliwych.

Życząc nam wszystkim mądrych decyzji i dobrego zdrowia w 2010r. dodam również - dużo szczęścia, ponieważ pasażerowie na Titanicu byli w większości zdrowi, lecz zabrakło im odrobiny szczęścia


*-prognoza
15.01.2010r.