Nova Trading

Nowa Stal - 1/2011

Menu

Nowa Stal - 1/2011

Historia i pasja - artykuł Macieja Wierzbowskiego, Dyrektora Handlowego Nova Trading

Zbliżające się lato 1990 r. sprzyjało optymistycznemu patrzeniu w przyszłość. Zaledwie kilkanaście miesięcy wcześniej na mocy konsensusu osiągniętego przy okrągłym stole Polska wkroczyła w fazę demokratyzacji i w konsekwencji uwalniania życia gospodarczego spod wieloletniej władzy utopijnego światopoglądu.

Wspomniany optymizm ten towarzyszył osobom, które postanowiły rozwinąć od zera swoją firmę. Bez kapitału zakładowego, za to ze wzajemnym zaufaniem. Początki działalności nowego przedsiębiorstwa nazwanego Nova Trading były łatwe. Wymagały jedynie ciężkiej pracy. Akurat tego nie bali się Tadeusz Pająk i Piotr Paweł Orłowski wraz z Iwoną Gostomską-Pająk, która zadbała, by startująca firma miała porządnie prowadzoną księgowość.

Początek lat 90.XX w. to czas raczkującego polskiego kapitalizmu. Wielu śmiałków próbowało sił w tej nowej, niemal nieznanej w Polsce, dyscyplinie. Przedsiębiorczość, fantazja, dobre chęci kładzione na szalę próbowały przeważyć braki kapitału, nierozwinięty i nieufny wobec prywatnych przedsiębiorców system bankowy czy braki organizacji życia gospodarczego kraju. Dawna organizacja właśnie się rozpadała: transport, zaopatrzenie, import, eksport – nic nie działało jak dawniej; nowa powstawała, często na zgliszczach rozkradzionego majątku – niektórym było łatwiej.
Inni musieli o wszystko walczyć samodzielnie. Bez majątku, bez kredytów, bez ułatwień w postaci zaufania kontrahentów: klientów czy dostawców.

Nova Trading, jak wiele firm, w tym czasie zajmowała się ułatwianiem wymiany towarowej w kraju, gdzie nic nie działało w sposób właściwy. Towary, które dla jednego przedsiębiorcy stanowiły często niepotrzebny balast, dla innego bywały poszukiwanym bezskutecznie dobrem. Handel oliwił tryby gospodarki, pozwalając jej na ruch – rozwój, wzrost.
Pierwsze miesiące Nova Trading to czas walki o zapewnienie przetrwania. Handlowano wieloma rzeczami: produktami spożywczymi, wyrobami z tworzyw sztucznych, papierem, elektrodami spawalniczymi, stalą (najczęściej czarną). Zdarzała się również stal kwasoodporna i nierdzewna (w tamtych czasach określenie stal nierdzewna zarezerwowane było jedynie dla stali ferrytycznych).

Stal nierdzewna (i kwasoodporna) już wtedy prezentowała swój urok: szlachetna, nowoczesna, estetyczna, cenna – arystokracja wśród stali. Niestety niemal nieobecna wśród wyrobów polskiego hutnictwa. Pozostawał obłożony cłem import. Nie dotyczyło to jednak Finlandii. Zakupy w tym kraju okazały się strzałem w dziesiątkę. Oznaczały stabilną, wysoką jakość oraz terminowość dostaw; szybko też polscy kontrahenci mogli korzystać z kredytu kupieckiego udzielanego przez fińskich dostawców. Przez kilka lat tamtejsza stal była niemal bezkonkurencyjna. Z czasem wraz z integracją ze strukturami Unii Europejskiej obniżały się bariery wymiany handlowej z krajami członkowskimi i konkurencyjność poszczególnych producentów stali nierdzewnej wyrównywała się.

Na przełomie wieków w Nova Trading mocno wzrosła ochota na to, by nie być tylko magazynem z blachami, ale zaoferować coś więcej. Już od kilku lat wszystkie oddziały firmy wyposażone były w urządzenia do foliowania blach zaprojektowane i zbudowane we własnym zakresie przez pana Leona Orłowskiego. Teraz przyszła kolej na bardziej skomplikowane maszyny: najpierw do szlifowania rur, prętów, profili i płaskowników, a potem do obróbki blach w arkuszach. Równolegle postępowała ekspansja terytorialna: najpierw eksport na wschód – Białoruś, Ukraina, Rosja, republiki nadbałtyckie – a po kilku latach również na zachód: Niemcy, Austria, Szwajcaria, Czechy, Słowacja, Szwecja.
W 2002 r. euro zastąpiło waluty narodowe w dwunastu krajach Unii; dwa lata później Polska wstąpiła do UE dostosowując do wspólnotowych obowiązujące dotychczas przepisy celne. Zniknęła większość barier handlowych.
Rok później (2005) Nova Trading uruchomiła linię do cięcia zwojów na arkusze (CTL) i tym samym stała się pierwszym w Polsce centrum serwisowym dedykowanym do obróbki stali nierdzewnej. W kolejnych latach zainstalowano jeszcze: linię do rozcinania zwojów na taśmy (slitter), linię do szlifowania i szczotkowania zwojów oraz wycinarkę laserową. Inwestycje te wpisały się zarówno w okres boomu lat 2006 – 2007 pozwalając zwiększyć zyski w tym czasie, jak i w okres kryzysu lat 2008 – 2009 łagodząc jego skutki.

Pasja, która niezbędna była u zarania firmy, potrzebna była potem jeszcze wiele razy. Choćby po to, by nie skusić się na żadną z atrakcyjnych ofert inwestorów zagranicznych i nie sprzedać przedsiębiorstwa. To pasja ludzi związanych z Nova Trading doprowadziła do tego, że pozostała ona prywatną polską firmą, w dodatku liderem na rynku stali nierdzewnej w Polsce.

Powered by VOBACOM
do góry