Nova Trading

List otwarty Zarządu Nova Trading S.A. do władz miasta Torunia

Menu

List otwarty Zarządu Nova Trading S.A. do władz miasta Torunia

LIST OTWARTY

DO PREZYDENTA I RADNYCH MIASTA TORUNIA

 

W SPRAWIE PLANÓW WŁADZ MIASTA O PRZEKSZTAŁCENIU W STREFĘ UZDROWISKOWĄ BYDGOSKIEGO PRZEDMIEŚCIA - W TYM PRZEDE WSZYSTKIM OBSZARU PORTU DRZEWNEGO -W RAMACH REALIZACJI PROJEKTU BUDOWY TERM TORUŃSKICH
PRZEZ FUNDACJĘ LUX VERITATIS

 

 

Szanowny Panie Prezydencie,

Szanowne Panie Radne, Szanowni Panowie Radni,

 

powodowani niepokojem, niepewnością i brakiem informacji zwracamy się
do Państwa z prośbą o zapoznanie się z naszym stanowiskiem w w/w sprawie, gdyż dotychczas nikt z Włodarzy Miasta nie podjął próby konsultacji projektu
ze środowiskiem ludzi najbardziej nim zainteresowanych.

Reprezentujmy znaczącą liczebnie grupę przedsiębiorców
oraz pracowników firm znajdujących się na obszarze przewidywanej inwestycji.  Na tym terenie działa kilkanaście przedsiębiorstw dających zatrudnienie
prawie tysiącowi osób.
To około tysiąc miejsc pracy,
dzięki której mają zapewniony byt rodziny naszych pracowników i nasze własne.

Nie jesteśmy przeciwni inwestycjom, rozwojowi
czy powstawaniu nowych miejsc zatrudnienia. Wręcz przeciwnie.
To są nasze cele i priorytety od ponad 25 lat.

Trudno nam zatem zaakceptować argument dotyczący rozwoju miasta
z pominięciem tych, którzy na ten rozwój pracują nieustannie od ćwierć wieku, nieustannie inwestując, poszarzając zakres swoich działań, tworząc nowe miejsca pracy. Czy los tych, którzy już udowodnili swoją pracą i działaniem,
że te cele stanowią ich priorytety, jest mniej ważny niż los tych,
których tak naprawdę jeszcze tu nie ma? Nie ma miejsc pracy przewidywanych inwestycją, nie ma wpływów do budżetu. Są plany na razie niezweryfikowane, niepewne, niepotwierdzone koniecznymi ekspertyzami,
za które zapłacić ma nasze miasto.

Oczekujemy uwzględnienia naszych argumentów i naszych dokonań.
Trudno nam zrozumieć, dlaczego nie traktuje się nas jak partnerów
do rozmowy o sprawach ważnych dla rozwoju miasta,
z którym związaliśmy nasze życie zawodowe i prywatne.
Miasta, na rzecz którego pracujemy i wspieramy jego rozwój
choćby poprzez odprowadzane podatki.
I oczywistym jest, że związek ludzi z miastem nie dotyczy właścicieli firm
a wszystkich pracowników, również pracowników firm kooperujących z nami, także mieszkańców Torunia.

 

W imieniu nas wszystkich zwracamy się do

Pana

Panie Prezydencie, Panie Radne, Panowie Radni.

Czy nie zasługujemy nawet na to, by otrzymać oficjalne powiadomienie
na temat planowanej inwestycji?  Inwestycji, która może zrujnować dorobek życia wielu osób?


Nasza firma reprezentuje w 100% polski kapitał, znajduje się
na liście 500 najlepszych polskich przedsiębiorstw. Stworzyliśmy ją od zera, nadal planujemy jej rozwój, wciąż ją rozbudowujemy, wciąż inwestujemy. Swoje działania opieramy na decyzjach władz miasta - również na planach zagospodarowania terenu.

W związku z tym podjęliśmy działalność produkcyjną, choć na początku naszego istnienia byliśmy tylko firmą handlową. W oparciu o stanowione prawem przepisy zakupiliśmy teren pod inwestycje, postawiliśmy na nim hale, sprowadziliśmy zaawansowane technologicznie maszyny, zatrudniliśmy ludzi.

Dziś wszystko to stoi pod znakiem zapytania. Tak jak wydawałoby się nienaruszalne w Polsce prawo własności. Naszą własność uzależniliśmy
od przepisów i decyzji ludzi, którzy dziś te przepisy i decyzje chcą zmienić.

Dlaczego?

Gdyby decyzja o ustanowieniu strefy uzdrowiskowej zapadła, nie będziemy mogli prowadzić naszej działalności. Będziemy musieli zatrzymać produkcję, zawiesić inwestycje, zwolnić ludzi…

Czy właśnie o to chodzi? Przecież budowa Term Toruńskich
nie wymaga utworzenia strefy uzdrowiskowej. Można je prowadzić
bez tworzenia strefy uzdrowiskowej eliminującej wszelką działalność przemysłową. Nie trzeba niszczyć okolicznych firm. Jako przedsiębiorstwa produkcyjne nie będą one w stanie spełnić rygorystycznych wymogów przewidzianych dla stref uzdrowiskowych.

Czy dlatego muszą upaść? Czy nie można pogodzić interesów obu stron Fundacji Lux  Veritatis i przedsiębiorców?

Dlaczego z dialogu eliminuje się przedsiębiorców i bierze pod uwagę głos
tylko jednej strony?

I na koniec jeszcze jeden powód do niepokoju.

Czy rzeczywiście planowana strefa uzdrowiskowa będzie oazą zdrowia, ciszy
i spokoju? Czy rzeczywiście będą to tereny zielone, ciche, z czystym powietrzem  - nawet jeśli się zablokuje działalność firm tam się znajdujących?

Otóż NIE!

Bo czy uda się zatrzymać przykre zapachy z pobliskiej oczyszczalni ścieków?
Czy uda się wyeliminować hałas dobiegający od dwupasmowej
Szosy Bydgoskiej, która jest drogą wojewódzką?
Czy uda się wstrzymać działalność lotniska?
Czy zabroni się organizacji hałaśliwych imprez na toruńskiej Motoarenie?

 

 

Panie Prezydencie, Panie Radne, Panowie Radni,

chcielibyśmy wierzyć, że zły scenariusz się nie spełni, że nasze obawy i niepokoje
są  przedwczesne, że weźmiecie Państwo pod uwagę interesy wszystkich zainteresowanych, że uda się pogodzić racje obu stron.

 

 

Zarząd Nova Trading S.A.
w imieniu przedsiębiorców i pracowników
obszaru przemysłowego Portu Drzewnego w Toruniu 

   

List Otwarty został opublikowany w dniu 12 grudnia 2016r. na łamach lokalnych gazet: Nowości, w toruńskim wydaniu Gazety Pomorskiej i Gazety Wyborczej  

Powered by VOBACOM
to top